Jerzy Mosoń: Wciąż jednak jest szansa..

Wątpię, aby Ukraińcy dostali od „Zachodu” wojskowy ciężki sprzęt ofensywny, który mógłby przechylić szalę zwycięstwa wojny ich korzyść. Jeśli moje przewidywania się sprawdzą Federacja Rosysjka do wiosny zajmie wschód Ukrainy oraz tereny łączące ją z Krymem. Pokój, który potwierdzi te ustalenia będzie krótkotrwały, bo Rosja ma większe ambicje.

„Zachód” nie będzie widział sensu w odbudowie Ukrainy, ponieważ z ubogiej w surowce zachodniej Ukrainy nie zagwarantuje sobie odpowiedniej „stopy zwrotu”. Przez to również wojska ukraińskie nie będą miała szansy wzmocnić się na tyle by odeprzeć kolejny atak armii Federacji Rosysjkiej. Ta już jednak nie ograniczy się do samej Ukrainy.

Czy będzie jednak Federacja Rosyjska w stanie stworzyć szeroki front wojny od Republiki Łotwy przez Rzeczpospolitą Polską aż po Gruzję? Bez użycia broni atomowej, biologicznej i chemicznej to mało prawdopodobne. Raczej „łupem” Władimira Putina wraz z Ukrainą padnie fasodowa Naddniestrzańska Republika Mołdawska (de iure region autonomiczny we wschodniej Mołdawii, de facto państwo nieuznawane ze stolicą w Tyraspolu), może Republika Mołdawii, być może Gruzja. To pozwoli Federacji Rosyskiej zająć lepsze pozycje do ataku na państwa należące do wojskowego sojuszu Paktu Północnoatlantyckiego (NATO). Wtedy może przyjść czas Republikę Estońską, Republikę Łotewską, Republikę Litewską, może Republikę Finlandii, a nawet Polskę. Kolejność agresji rosyjskiej może być inna. To oczywiście czarny scenariusz uwarunkowany biernością Zachodu.

Czy w takiej sytuacji Polska powinna przekazać część swoich czołgów Ukraińcom, bez względu na decyzje sojuszników tudzież brak przyspieszenia dostaw amerykańskich ciężkiego sprzętu do Polski? Dużo zależy od tego co i w jakiej ilości będzie produkowane w zakładach wojskowych w Polsce. Czy będzie możliwe skonstruowanie na wzór IFPC-HEL lasera wojskowego dużej mocy, którym można by w systemie ochrony przestrzeni lotniczej zastąpić wiele drogich rakiet…?

Paradoks polega na tym, że choć polska zbrojeniówka absolutnie nie jest na to gotowa to sektor prywatny oraz nauka jak najbardziej. Podobnie jest z tarczą opartą o “tradycyjne” rakiety.. Dość powiedzieć, że “nawet” studenci Politechniki Poznańskiej oraz Gdańskiej tworzą konstrukcje nagradzane na świecie. Polskie władze jednak nie czują tego, że ich doświadczenia można wykorzystać w budowie własnego wojskowego systemu antyrakietowego. To ważne, bo przecież zakup od Izraela “Żelaznej Kopuły” graniczyć będzie z cudem, a przekazany przez Wielka Brytanię system Sky Sabre kupuje Polsce tylko czas. Czy zostanie on dobrze wykorzystany?

Polska zdążyła już przegapić projekt polskiego drona osobowego Jetson One stworzonego przez polskiego wynalazcę Tomasza Patana i Szweda Petera Ternstroma. Został już stracony czas w kwestii produkcji grafenu militarnego, choć na starcie Polska była pierwsza na świecie. Zarzucono program polskiego czołgu, który mógłby sporo zmienić na polu bitwy. Wciąż jednak jest szansa…

Jerzy Mosoń

https://agencja-informacyjna.com/jaroslaw-december-polska-w-stanie-wojny/

Jerzy Mosoń – niezależny analityk procesów społecznych i gospodarczych. Jest absolwentem Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Członek i uczestnik konferencji biznesowych takich jak European Journalism Centre, przy Komisji Europejskiej. Od 2016 roku Jerzy Mosoń jest ekspertem gospodarczym i ds. międzynarodowych think tanku Forum Inicjatyw Bezpieczeństwo-Rozwój-Energia, Zajmuje się również doradztwem biznesowym i strategiami medialnymi.

Centrum Informacji, Refleksje, punkt widzenia 11.03.2022

Related Post