Juliusz Bolek: Jak motywować? – Oto jest pytanie!

 

„Jak motywować pracownika w czasie pandemii?” – Można by powiedzieć: „Oto jest pytanie!” Pandemia koronawirusa SARS-CoV-2 sama z siebie zmieniła styl pracy milionów ludzi. Warto jednak pamiętać, że jej czas zbiegł się z przeobrażeniami cywilizacyjnymi, powstaniem rynku pracownika oraz kurczeniem się zasobów pracowniczych.

 

Jak motywować pracownika w czasie pandemii?

 

Zacznę od końca. Kurczenie się zasobów pracowniczych wynika teoretycznie z tego, że polskiej społeczeństwo się starzeje. Jednak trzeba też dodać, że przystąpienie Polski do Unii Europejskiej spowodowało eksodus ponad 2.000.000 Polaków do innych państw Wspólnoty. Są to osoby aktywne zawodowo, posiadające cenne lub poszukiwane kompetencje i do tego w wieku prokreacyjnym. Z pewnością ten eksodus spotęgował kryzys demograficzny w Polsce. To czynnik fundamentalny, z którym dziś zmaga się, praktycznie cały polski rynek pracy.

 

Kurczenie się zasobów pracowniczych jest główną przyczyną powstania rynku pracownika, który dla pracodawców jest bardzo dyskomfortowy. Coraz trudniej zatrudniać. Rosną też gwałtownie presje na podwyżki wynagrodzeń, wywołane z jednej strony głodem rąk do pracy, z drugie strony mechanicznym podwyższaniem minimalnej pensji i minimalnej stawki godzinowej, w żaden sposób nie powiązanej z wydajnością i efektywnością. Do tego należy jeszcze dodać niebezpiecznie rozkręcającą się inflację. To stawia przed pracodawcami ogromne wyzwanie, tym bardziej, że w wielu branżach rosnące koszty wynagrodzenie, sprawiają, że walka konkurencyjna skazana jest na porażkę.

 

Duży wpływ na zmiany na rynku pracy ma postępująca automatyzacja oraz zmieniające się potrzeby na kompetencje zatrudnianych osób. Nastąpiły też zmiany świadomościowe i postawy osób obecnych na rynku pracy: głównie pokolenie Y i Z. Nie tylko pracodawcy mają zmienione oczekiwania co do zatrudnionych, ale również pracownicy wobec zatrudniających.

 

Instytut Biznesu przyznał nagrody „Ambasador” i „Certyfikaty Jakości”

 

Życie w Polsce w latach 20. XXI wieku, można stwierdzić, że diametralnie różni się od stylu i wartości popularnych jeszcze nawet 20 lat temu. Wówczas, na przykład, posiadanie telefonu komórkowego i laptopa stanowiło o statusie społecznym. Dziś posiadania smartfona często jest wymogiem, które warunkuje tak jak umiejętność czytania. Osoby, które są wykluczone cyfrowo mają mniejsze możliwości funkcjonowania na rynku pracy. W zasadzie, uogólniając, można powiedzieć, że z relacji pracodawca pracownik, w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat, nie zmieniło się tylko to, że pracodawca musi płacić, a już nawet to czy pracownik ma pracować nie jest tak jednoznaczne.

 

Tak się składa, że zawodowo zajmuję się zagadnieniem motywowania pracowników, od strony praktycznej, od 1998 roku, a teoretycznie jako wykładowca Wyższej Szkoło Promocji w katedrze Zarządzania Zasobami Ludzkimi od 2005 roku oraz Wyższej Szkole Handlu i Finansów Międzynarodowych (na studiach podyplomowych Master of Business Administration – MBA). Prowadzę w tym zakresie zajęcia na uczelniach, szkolenia oraz piszę artykuły. Doradzam też w tym przedmiocie pracodawcom, albowiem nie ma jednej uniwersalnej recepty na dobre motywowanie i w zasadzie sytuacja każdej organizacji wymaga indywidualnego podejścia.

 

Od lat przysłuchuję się dyskusjom na temat motywacji. Pojawia się mnóstwo, chociażby teoretycznie, słusznych koncepcji, dotyczących efektywnego podejścia do przedmiotu. Ci co je stosują, oczywiście, odnoszą mniejszy lub większy skutek. Gdy go nie ma, wina spada nie na złą koncepcję tylko na błędy we wdrażaniu.

 

Jednak przy dyskusjach o wytwarzaniu zaangażowania pracowników mało kto przypomina sobie o teorii „piramida Maslowa”, która pierwotnie była „teorią potrzeb”. Przez 70 lat od kiedy sformułował ją Abraham Maslow – amerykański psycholog (jeden z najbardziej kreatywnych psychologów XX wieku i najważniejszych przedstawicieli nurtu psychologii humanistycznej i psychologii transpersonalnej, jego główna książka w języku polskim ukazała się dopiero w 1990 r. czyli 20 lat po śmierci autora), została zdeformowana w taki sposób, że dziś stała się „hierarchią potrzeb”. Czy słusznie czy nie to już oddzielna sprawa.

 

50 numerów Raportu CSR

 

Potrzeby! – To właśnie jest klucz do motywowania, ponieważ co prawda pracownicy w większości pracują dla pieniędzy, to jednak wszystkich motywuje tak naprawdę zaspokajanie potrzeb. One właśnie są motorem motywacji, a nie różnego rodzaju programy i zachęty. Trudno sobie wyobrazić, aby człowiek, nieposiadający żadnych potrzeb, które może zaspokoić, dzięki pracy, mógłby do niej przystąpić.

 

Płaca jako motywator wydaje się fundamentalna. Jednak pracownicy są gotowi na niższe wynagrodzenie nawet o 30 proc. jeśli mają bardziej komfortowe warunki pracy lub atmosfera w przedsiębiorstwie jest przyjazna lub praca ma charakter prestiżowym albo rozwija kompetencje pracownika na czym mu zależy. Jak widać pieniądze to jednak nie wszystko.

 

Motywowanie poza pieniędzmi, które w rzeczywistości jako impuls tracą swoja moc zaraz po wypłacie zna inne narzędzia. Głównie mowa o motywatorach pozapłacowych. Część z nich tylko pozornie nie ma wymiaru ekonomicznego, albowiem i tak zwiększa koszty pracy. Pozapłacowość w tym przypadku charakteryzuje się tym, że pracownik nie dostaje zwiększonego wynagrodzenia. Z tego punktu widzenia, nawet działania z zakresu społecznej odpowiedzialności biznesu, które wiążą się z wydatkami zwiększają wydatki pracodawcy. Prawdziwe motywatory pozapłacowe, według mnie, to takie, które nie potęgują finansowego obciążania pracodawcy.

 

https://azir.edu.pl/wyklad/jak-robic-biznes/

 

Efekt motywowania zależy także od cech osobowościowych pracownika oraz jego wewnętrznego systemu wartości. Cóż, wszystko trzeba brać pod uwagę. Efekt pandemii spowodował, że miliony osób weszły w styl pracy zdalnej, a tak naprawdę pracy w warunkach domowych, które są bardzo zróżnicowane. Z pracy na odległość z pewnością są zadowoleni introwertycy. Zaczęli zaś cierpieć ekstrawertycy. Praca w domu wymaga też określonych warunków. Brak ich spełnienia z pewnością utrudnia wykonywanie zadań, zwłaszcza przy braku dobrej łączności internetowej lub wymagających koncentracji. Oddzielną sprawą jest posiadanie wewnętrznej dyscypliny. Inaczej z pewnością motywuje się pojedynczego pracownika, a inaczej zespół, zwłaszcza kiedy jest rozproszony.

 

Izolacja, konieczność utrzymywania dystansu społecznego, a nawet irytujące maseczki na twarzy zniweczyły wiele koncepcji integracji pracowników, a przecież te działania były uznawane za motywujące. Z powodu pandemii koronawirusa SARS-CoV-2 bardzo wzrosła potrzeba bezpieczeństwa głównie zdrowotnego. Zyskała też na znaczenia gwarancja zatrudnienia. Pewność utrzymania pracy stała się czynnikiem motywującym dla wielu pracowników.

 

Zaletą pracy w domu z pewnością jest komfort, choć nie koniecznie. Spotkałem się z wieloma kandydatami do pracy, którzy warunkowali swoje zatrudnienie od tego, że będą pracować w biurze. Oznacza to, że są osoby, dla których dojazdy do pracy i powroty do domu, nie stanowią problemu, a zatem ich brak nie będzie mieć charakteru motywującego. Są pracownicy, którzy wręcz odmawiają pracy zdalnej, albowiem wartością dla nich jest przebywanie z ludźmi, a nie ślęczenie, w samotności, przed monitorem.

 

Czego by jednak nie mówić, nadal nie da się zdalnie budować domów, naprawiać usterek technicznych, sprzątać, przygotowywać jedzenia itd. itp. To w zasadzie pokazuje, że nie tyle pole motywowania pracowników się zmieniło, co zdecydowanie rozszerzyło. Właśnie ta tematyka będzie punktem wyjścia do debaty: „Jak motywować pracownika w czasie pandemii?” organizowanej przez Forum Pracodawca Godny Zaufania. W dyskusji wezmą udział przedstawiciele Przedsiębiorstwa Państwowego „Porty Lotnicze”, Fundacji Godła Promocyjnego „Teraz Polska”, Związku Przedsiębiorców i Pracodawców i Instytutu Biznesu. Debata rozpocznie się w środę 17 listopada 2021 r. o 11:00. Będzie można obserwować poprzez transmisje na portalu społecznościowym facebook https://www.facebook.com/events/318585579714518/?active_tab=discussion

Organizatorzy zapowiadają możliwość zadawania pytań podczas transmisji. Będzie więc okazja, aby się dowiedzieć jak się, teraz, zarabia.

 

Juliusz Bolek – Przewodniczący Rady Dyrektorów Instytutu Biznesu

 

Centrum Informacji, refleksje, jsz, 14.11.2021

 

Related Post