Nauczmy się żyć z koronawirusem

Kilka dni temu Instytut Biznesu opublikował własny dokument „Ratujmy polska gospodarkę! – Stanowisko na temat konieczności opracowania strategii zarządzania działaniem poszczególnych sektorów gospodarki w czasie pandemii koronawirusa SARS-CoV-2” U części czytelników wywołał negatywne reakcje i przekonanie o braku zrozumienia dla sytuacji zdrowotnej w Polsce.

Otóż nic takiego w stanowisku Instytutu Biznesu „Ratujmy polska gospodarkę!” nie ma. Jest za to krytyczna ocena rocznej walki z koronawirusem. I nie jest ona jednoznaczna, bo wykazano wiele zrozumienia dla różnych dziwnych czy kontrowersyjnych decyzji. Jednak ro to zbyt dużo czas, aby ciągle stosować „taryfę ulgową”.

Instytut Biznesu w swoim stanowisku „Ratujmy gospodarkę!” postuluje przede wszystkim, aby ośrodki decyzyjne podjęły konstruktywny dialog z przedsiębiorcami, w celu wypracowania jasnych i czytelnych działań jak żyć, funkcjonować i prowadzić biznes w epoce koronawirusa.

To wydaje się już pilne. Nie ma możliwości aby przedsiębiorstwa przez rok trwały w zawieszeniu tak jak branża fitness, baseny, siłownie, sale gimnastyczne czy hotele, restauracje lub branża eventowa. Paraliż tych obszarów wywołuje efekt domina, to znaczy, że skazani na zagładę są także przedsiębiorcy kooperujący z wyłączonymi z działalności branżami.

Wiara w cudowna moc „szczepionki” jest iluzoryczna. Dowodem na to jest zapowiedź „czwartej fali” pandemii przewidywanej na jesień 2021 r.

Wyobraźmy sobie nawet, że te pesymistyczne prognozy się nie sprawdzą. Nikt jednak nie zagwarantuje, że tak nie będzie. Tak jak nikt nie jest w stanie przewidzieć mutacji koronawirusa odpornej na szczepionki, albo pojawienia się zupełnie nowego zagrożenia epidemiologicznego. Stąd właśnie apel Instytutu Biznesu. Stan pandemiczny wymaga stworzenia jak funkcjonować w sytuacji nadzwyczajnej tak aby stała się sytuacją zwyczajną.

Wybracowanie zasad działania i prowadzenia działalności gospodarczej w stanie pandemicznym jest kluczowe. Trudno bowiem sobie wyobrazić, że przedsiębiorcy będą na garnuszku budżetowym utrzymywani w nieskończoność, bo przecież budżet nie może w nieskończoność drukować pieniędzy bez pokrycia, a może może? Jeśli może to po co w ogóle pracować? Jeśli można zarabiać bez pracy.

Juliusz Bolek – Przewodniczący Rady Dyrektorów Instytutu Biznesu

Centrum Informacji, Jak się zarabia 28.03.2021

Related Post