Odwracanie uwagi od Rosji

W normalnych okolicznościach polska opinia publiczna żyłaby koncentracją dużej ilości wojsk Federacji Rosyjskiej w newralgicznych miejscach, z punktu widzenia naszego bezpieczeństwa, takich jak obecnie w sąsiedztwie Ukrainy. Oblicza się, na podstawie zdjęć satelitarnych, że znajduje się tam już 40.000 żołnierzy oraz sprzęt wojskowy, a na Krymie anektowanym przez Federację Rosyjską powstała już baza wojskowa z 15.000 żołnierzy i 1.000 pojazdów. Presja społeczeństwa skłoniłaby władze do wytężonych działań dyplomatycznych by wzmocnić możliwości obronne Polski.

Kłopot w tym, że ktoś odwrócił uwagę polskiej opinii publicznej skandalicznymi zdjęciami, ze Smoleńska, po tragedii niewyjaśnionego ostatecznie tajemniczego lądowania polskiego samolotu, w czasie którego zginęli wszyscy pasażerowie, w tym Lech Kaczyński – Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej oraz znacząca część polskiej elity politycznej. 11 lat po tych wydarzeniach do mediów trafiają zdjęcia, an których pojawia się w prosektorium  Ewa Kopacz – ówczesna Minister Zdrowia w rządzie polskim, któremu przewodził Donald Tusk, a tle są szczątki jednej z ofiar katastrofy lotniczej.

Istotne zatem wydaje się pytanie: kto mediom dostarczył zdjęcia z 2010 r.? Bo chyba nikt nie na wątpliwości, że takie „gorące foty”, ktoś przechowywał 11 lat…, aby niespodziewanie ujawnić je akurat teraz. Tym bardziej, że nie zbliżają się żadne wybory.

Nie dla wszystkich jest to oczywiste. Odwrócenie uwagi angażuje nie tylko społeczeństwo, ale też polityków, którzy dla zachowania wpływów będą skupiać się na tym temacie, zamiast zauważyć problem ważniejszy tu i teraz. To dotyczy polityków z każdej strony barykady.

Z kolei Czesi czekała aż 7 lat, czyli od 2014 r. by ujawnić, że za wysadzeniem w ich magazynie z amunicją stały rosyjskie służby specjalne. Dlaczego?

To rozpaczliwa próba zwrócenia uwagi rządu Stanów Zjednoczonych Ameryki, że sprawa jest poważniejsza niż może się wydawać… Ujawnienie opinii publicznej tych informacji potwierdza, że Czechy biorą pod uwagę zagrożenie swojego bezpieczeństwa.

Jerzy Mosoń – niezależny komentator życia społecznego w Polsce, członek i uczestnik konferencji biznesowych, m.in. European Journalism Centre, przy Komisji Europejskiej. Od 2016 roku ekspert gospodarczy i ds. międzynarodowych think tanku Forum Inicjatyw Bezpieczeństwo-Rozwój-Energia, Doradca biznesowy i strateg medialny. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego.

Centrum Informacji. Refleksje, Punkt widzenia. 20.04.2021

Related Post