Przedsiębiorcy muszą być szaleni w racjonalny sposób

Każdy, kto rozpoczyna swoją działalność biznesową, musi wiedzieć, że nie wszystko zależy od niego. Może być najlepszym biznesmenem i mieć świetne rozeznanie rynku, a jednak przychodzą takie okoliczności jak teraz – czyli pozornie zwyczajne, ale jednak trudne do przewidzenia, które po prostu podcinają same podstawy jego biznesu.” – Opowiadał Andrzej Arendarski – Prezes Krajowej Izby Gospodarczej, podczas otwartego wykładu online „Korpo czy własny biznes?”, organizowanego przez platformę edukacyjną Akademia Zarządzania i Rozwoju, prowadzoną przez Instytut Biznesu.

Czy własny biznes w pandemii to na pewno dobry pomysł? Dla przedsiębiorców, których dotknął kryzys, podobne pytanie może brzmieć nieco egzotycznie, a znacznie korzystniejszą opcją wydawać się może przysłowiowa praca na etat i „ciepła posada”, np. w korporacji. Czy właściwie kiedykolwiek jest ten „dobry moment”? Andrzej Arendarski opowiedział słuchaczom Akademii Zarządzania i Rozwoju również o tym, jak wystartować z własnym biznesem i co jest ważne, aby zdać celująco ten pierwszy, najważniejszy egzamin w życiu każdego przedsiębiorcy.

O tym, że w biznesie może być różnie, przedsiębiorcy przekonali się w ostatnim czasie na własnej skórze. I to nawet ci, którzy z sukcesem prowadzili swoje biznesy od wielu lat, a jedynym, co mogło im realnie zagrażać, była konkurencja – ta w Polsce lub zagraniczna.

– Polska gospodarka przez to, że mogła konkurować niskimi kosztami, dawała sobie dobrze radę nawet w konfrontacji z przedsiębiorstwami z tych państw, w których gospodarka rynkowa działa od wielu lat i gdzie organizacje mają ogromne zasoby środków. Polskie przedsiębiorstwa nawet bez tych środków i bez tej tradycji, ale właśnie dzięki dużemu entuzjazmowi, dużemu nakładowi pracy i dzięki czemuś, co nazywam „ułańską fantazją”, świetnie odnalazły się na rynku.” – Zauważył Andrzej Arendarski – Prezes Krajowej Izby Gospodarczej.

Według Andrzeja Arendarskiego – Prezesa Krajowej Izby Gospodarczej „przedsiębiorca powinien cały czas oglądać się za siebie. Musimy zawsze myśleć o tym, czy ktoś nie oferuje towaru lepszego technologicznie, tańszego, bardziej konkurencyjnego. W takich przypadkach konieczne może okazać się więc cięcie kosztów lub szukanie nowych rozwiązań technologicznych – wszystko po to, żeby sprostać konkurencji i wymogom, które dyktuje nam rynek.”

https://azir.edu.pl/wyklad/korpo-czy-wlasny-biznes/

W każdy biznes w sposób naturalny wpisane jest jednak ryzyko, a w ryzyko – potencjalna porażka i upadek. Jak sobie z nimi radzić i co więcej, jak powinniśmy do nich podchodzić?

Jak twierdzi Andrzej Arendarski – Prezes Krajowej Izby Gospodarczej, choć stosunek do niepowodzeń w biznesie zaczął się w Polsce zmieniać, nadal pozostaje on niewłaściwy i wpływa negatywnie zarówno na samych przedsiębiorców i ich interesy, jak i na rozwój przedsiębiorczości jako takiej.

„W Polsce, jeśli ktoś zbankrutuje, to jako przedsiębiorca jest już właściwie przegrany. Taka osoba nie dostanie kredytu na otwarcie nowej działalności i jest w jakimś sensie napiętnowana. W państwach, w których kapitalizm ma swoje początki, bankructwo jest natomiast czymś zupełnie normalnym. Jak rozpoczynasz biznes, to zawsze ponosisz ryzyko i nie zawsze musi się udać.” – Zapewnił Andrzej Arendarski – Prezes Krajowej Izby Gospodarczej,

„Pandemia koronawirusa SARS-CoV-2 zaskoczyła wszystkich i wiele dobrze prosperujących biznesów zamykało się z dnia na dzień. Myślę przede wszystkim o hotelach i restauracjach, czyli tej sferze usług, gdzie przychodzili ludzie i z powodów sanitarnych, aby ograniczyć rozprzestrzenianie się koronawirusa, nagle nakazano im zamknąć interes. To był cios zupełnie nieoczekiwany. W różnych państwach robiono to różnie, w niektórych ten lockdown był pełny, ale krótki, a Polsce – raz otwierają, raz zamykają i przedsiębiorcy nie bardzo wiedzą, co mają robić. To wymaga od nich wielkiej odporności psychicznej i wiary w przyszłość, aby nie załamać się i wytrwać.” – Tłumaczył sytuację Andrzej Arendarski – Prezes Krajowej Izby Gospodarczej.

Pomoc od państwa może pomóc choćby w pokrywaniu kosztów stałych w przedsiębiorstwie i przede wszystkim – w zachowywaniu miejsc pracy.

Nie zawsze jednak okazuje się ona wystarczająca i w wielu przypadkach nie skutkuje również nawet drastyczne ograniczanie wydatków przedsiębiorstwa. Właściciele niejednokrotnie stają więc przed dramatycznymi wyborami i jak się okazuje, zdolni są do największych poświęceń – zadłużają się, sprzedają własne mieszkania. Wszystko po to, aby za wszelką cenę utrzymać swój biznes i – co może być dla nas w dzisiejszych czasach pokrzepiające – zachować miejsca pracy.

„Ludzie to naprawdę najwartościowszy kapitał w przedsiębiorstwie. I kiedy przychodzi taka chwila, jak teraz i właściwie nie ma pracy i nie ma pieniędzy, żeby płacić, przedsiębiorcy wiedzą, że kiedyś przecież wróci normalność i wtedy o tych ludzi będzie trudno. Stają zatem na głowie, aby zatrzymać pracowników.” – Zaznaczył Andrzej Arendarski – Prezes Krajowej Izby Gospodarczej.

Jak podkreślił, „w obliczu niecodziennej i niełatwej sytuacji, w jakiej znaleźli się obecnie zarówno przedsiębiorcy, jak i pracownicy – potrafią się oni porozumieć i wspólnie ratować firmę, która w końcu „żywi jednych i drugich”. Nawet kosztem wyrzeczeń, takich jak choćby ograniczanie pensji.

„Jakie cechy powinien posiadać kandydat na dobrego biznesmena? – Każdy biznesmen musi być osobą szaloną i to bardziej niż trochę. Musi porywać się na pewne wyzwania, na które pewnie człowiek nieprzedsiębiorczy by się nie porwał. To szaleństwo jest potrzebne, ale musi być trzymane w ryzach, bo jeśli jest go za dużo – wtedy prosta droga do upadku. Krótko mówiąc, trzeba być szalonym w racjonalny sposób i to szaleństwo tak dawkować, żeby było korzystne dla podejmowania decyzji, pokonywanialęków i oporów, a z drugiej strony – żeby nie narażało nas na zbyt duże ryzyko.” – Ostrzegał przyszłych przedsiębiorców Andrzej Arendarski – Prezes Krajowej Izby Gospodarczej.

Zdaniem Andrzeja Arendarskiego – Prezesa Krajowej Izby Gospodarczej praca na własny rachunek może być wartościową przygodą, która daje unikalną możliwość realizacji własnych celów i robienia czegoś „po swojemu”. – „Jest to również pewna szansa na zmienianie świata i wnoszenia do niego czegoś swojego, czegoś oryginalnego. Poza tym, nie jesteśmy kierowani przez nikogo i mamy satysfakcję, że się udało, a w dłuższej perspektywie – wyższe zarobki, niż gdybyśmy pracowali na popularnym etacie.” – Przekonywał Andrzej Arendarski – Prezes Krajowej Izby Gospodarczej. Każdy medal ma jednak dwie strony, a prowadzenie własnego biznesu nie jest pozbawione „minusów”– prywatny przedsiębiorca nie podlega wprawdzie przełożonym, ale wydaje się, że jego praca może częściej odbijać się negatywnie na jego życiu pozazawodowym. Paradoksalnie, zajęte weekendy czy nieustanna praca do późna mogą więc sprawiać, że samodzielność i wolność, jaką zapewnia własny biznes, prowadzą do zniewolenia.

Partnerem strategicznym Akademii Zarządzania i Rozwoju Instytutu Biznesu jest Żabka Polska.

Centrum Informacji /KAM/ 14.04.2021

Related Post